Dlaczego namioty miałyby być zabronione na parkingach? Nie widzę powodów.
Podczas ponad 3 tygodniowej podróży po Europie raz spałam pod namiotem na stacji w Brnie, a raz zdrzemnęłam się na 20 minut na wysepce w Pradze. Poranna ekipa sprzątająca była bardzo zdziwiona 5 namiotami i myciem się w rzece

Najczęściej spało się na stacjach benzynowych - albo na tyłach, albo jak padało, to nawet pod daszkiem, tuż przy wejściu, naprzeciwko tankujących samochodów - niesamowite wrażenia^^. Mina policji, która tam zjechała przez zupełny przypadek - bezcenna (a była to stacja Bazzera czy Bazerra przed Wenecją). Również nasz słynny nocleg w śmierdzącym kiblu na parkingu podczas burzy się w to wlicza.
Poza tym - wszelkie osłonięte tereny, czyli "pod chmurką" za krzakami koło stacji w Aoście, między drzewkami i krzakami w centrum miasta. Też na ławkach w parku i na rynku (lub koło nich na karimatach). Da się wykorzystać, np. puste w trakcie nocy pawilony po miejskich festynach, jarmarkach itp, ogrodzone place budowy (tylko trzeba się szybko rano zbierać. I na koniec, oczywiście CS i fotele/górne łóżka tirów w trakcie postojów.
Najfajniej się sypia właśnie na tych ostatnich, w poczekalniach małych dworców kolejowych i na stacjach benzynowych. Ale to jest tylko moje zdanie
