Witam!
Byłem w Indiach Południowych w okresie październik-grudzień 2010 r. Oto moich kilka przemyśleń:
1. Autostop w Indiach nie działa. Samochód zatrzyma się i owszem, ale będą chcieli duuuużo więcej pieniędzy niż autobus, albo pociąg (jeśli kojarzycie książkę o wyprawie Kingi i Chopina dookoła świata, to zauważycie, że im również się nie udało jeździć bezpłatnie autostopem po Indiach). Wyjątki pewnie bywają, ale lepiej na to nie liczcie.
2. Nocleg na dziko - nie polecam jadąc pierwszy raz (w Europie to zupełnie inaczej działa, sam nie mam oporów przed spaniem na dziko w Rumunii Hiszpanii Węgrzech Norwegii czy gdziekolwiek indziej). A już na pewno nie w namiocie (co z zabezpieczeniem np. przed komarami i wszelkim robactwem, co z grupami bezpańskich piesków, co z higieną i bakteriami). Jeśli chcecie zaoszczędzić to najlepsza opcja na noclegi to couchsurfing, na pewno kojarzycie organizacje. Pamiętajcie - Indie to trzeci świat - rzeka to często będzie ściek, z którego będzie śmierdzieć 100 metrów dalej, nie będzie gdzie namiotów rozbić, na ulicy każdy będzie was ciekawy chyba że będziecie jeździć tylko po turystycznych rajach typu Goa. Poza tym wszędzie pełno ludzi, Indie to bardzo bezpieczny kraj, pomijając własną głupotę (typu palenie trawy z nieznajomymi, to nie Europa) nic złego Wam się nie stanie (jedyny wyjątek to możliwa kradzież). Kładąc się spać na dziko po co kusić złodzieja, nocleg jest tańszy niż nowy aparat fotograficzny
3. Wiza do Indii. Jest wydawana na 3 miesiące, licząc OD MOMENTU WYDANIA, nie wjazdu do kraju. Na dłużej nie dają nie ma możliwości przedłużenia na miejscu. Przekroczenie terminu to przestępstwo. Warto o tym pamiętać planując termin powrotu. Kosztuje 224 zł.
4. Biały = bogacz, dla Hindusów. To czy masz dredy czy garnitur jest zupełnie obojętne. 35 zł dzienny budżet w Indiach to oszczędny budżet (choć są pomysły jak go zmniejszyć, np. couchsurfing, i nie tylko, ale moim zdaniem tutaj w Polsce łatwiej dorobić parę groszy niż tam oszczędzać każdą rupię) 50 zł to budżet na dosyć przyzwoitym poziomie.
5. Przewodnik - koszt ok. 80-100 zł. Warto mieć. Szczególnie podczas pierwszej wyprawy przez pierwsze 2-3 tygodnie. Potem wedle uznania. Warto ponieważ będzie napisane gdzie są tanie noclegi i jakich się spodziewać cen. Szczególnie przydatne w dużych miastach. Przyda się przy planowaniu transportu, zwiedzaniu itp.
6. Jadąc przez Iran też trzeba mieć wizę, ja czekałem na nią 3 i pół tygodnia, mi przyznali mojej towarzyszce nie (mogła się starać przez biuro podróżny, nie była to odmowa definitywna, ale trzeba by czekać kolejnych kilka tygodni, powód nieznany, w Izraelu nigdy nie była). Nieco ponad 200 zł przy złożeniu wniosku, niezależnie od tego czy się wizę otrzyma czy nie. Podobnie w Turcji w Trabzonie dosyć łatwo dostaje się wizę irańską, ale zapytajcie o info z pierwszej ręki, ja tego nie testowałem (no i co jeśli nie dadzą, powrót do domu czy rezerwowa opcja z samolotem?)
7. W tamtym roku na jesieni był duży problem z otrzymaniem wizy przez Polaka do Pakistanu. Jak jest teraz? Jeśli będzie problem z Pakistańską wizą (albo jeśli ominiecie ten kraj ze względów bezpieczeństwa, co polecam bo jadąc od strony Iranu pcha się w niebezpieczną część kraju, jeśli wierzyć relacjom internetowym, bo sam nie byłem) pozostaje wyprawa przez imperium radzieckie - wyprawa bardzo fajna, ale też kosztowna (choćby same wizy, warto się zorientować gdzie istnieje autostop, a gdzie jak w Indiach, każdy stop to mega płatna taksówka dla europejczyka. Dużo byłych republik objęte też jest obowiązkiem meldunkowym, w tych krajach co najmniej co 3 noc obowiązkowo w hotelu).
8. Szczepienia - nie są obowiązkowe, ale zalecane. Koszt 0-1000 zł zależy kto jakie wybierze. Ubezpieczenie - wedle uznania (kolejny koszt). Leki anty malaryczne (ja po konsultacji z lekarzem nie brałem, bo byłem zbyt długo, dosyć drogie, jeśli się nie bierze najlepiej omijać najbardziej zagrożone tereny typu West Bengal itp. w każdym razie do sprawdzenia).
9. Samolot - autostopem oczywiście lepiej. Zalety samolotu: jeśli interesują Cię same Indie, to może być taniej biorąc pod uwagę koszty poniesione po drodze (wizy, regiony gdzie nie da się bezpłatnie jechać autostopem) i więcej czasu zostaje na Indie (bo czas wydania wizy indyjskiej ważny jest od dnia wydania). Zależy czy ma to być wyprawa DO Indii, czy PO Indiach. Obie równie piękne i ciekawe.
10. Ogólnie koszy - wyprawa do Indii, nawet niskobudżetowa nie będzie tania. Nie mając nic nagranego na miejscu nie da się dorobić.
11. Mam nadzieje, że nie zniechęciłem nikogo. Jedźcie . Warto. Każdy prawdziwy podróżnik powinien choć raz w życiu pojechać do Indii. Bardzo dobry pomysł, że już bierzecie się za planowanie, inaczej opóźni się Wam wyprawa tak jak mi. Służę info w razie pytań, jak pozwoli życie może również wybiorę się w lato do Azji
