Mnie rodzice zabraniali kiedyś jeździc stopem. Jak mówiłem że chce gdzieś na stopa jechac, to mi bilet fundowali i brakowało mi argumentów

Rada taka: nie wchodź w konflikty z rodzicami. Jak ci nie pozwolą zaakceptuj to. Nie buntuj się, bo rodzice sie tylko będą nakręcac. Nie rzucaj sie od razu na kilku miesięczną wyprawę na inny kontynent, ale stopniowo. Zacznij od miasta w sąsiednim województwie, potem na weekend za granicę. Opowiadaj im, jakie niesmowite rzeczy cie spotkały (oczywiście mów o tych pozytywnych). Przedewszystkim z nimi gadaj o tym i starajcie sie osiągnąc kompromis. Martwic się będą zawsze, może sie umówic ze będziesz pisac codziennie/co 3 dni. Ja bym najchętniej pozbył się telefonu jak gdzieś wyjeżdzam, ale rodzice mi na to nie pozwolą

.