Hej,
Zastanawiam się co począć jak już skończy mi się umowa o pracę (koniec maja 2011) i wymyśliłam, że znowu chcę zobaczyć kawałek świata za dopłatą ;P
Pojechałabym na wolontariat archeologiczny. Mam skończone studia licencjackie ale na takich wolontariatach mogą czasami pracować ludzie nie mający nigdy wcześniej styczności z tą dziedziną nauki.
Z pewnością trzeba lubić historię oraz nie bać się ubrudzenia się. Pod koniec wykopu (zazwyczaj trwa miesiąc) poświęcamy się tylko i wyłącznie pracy na wykopie. Jest tak zawsze bo trzeba zabezpieczyć teren.
Co do kosztów to byłam na takim wolontariacie w Izraelu i było spoko. Spanie i jedzenie za darmo, bilet w jedną stronę refundowany. Jednak ciężko znaleźć taki wolontariat w internecie. Trzeba będzie pisać bezpośrednio do wykładowców z danych uniwersytetów. Jeżeli dałoby się pojechać do Nikaragui byłabym wniebowzięta

Chociaż jestem otwarta na propozycje.
Fajnie jest też jechać z kimś z Polski - dlatego piszę tutaj. Moi znajomi z archeologii muszą odrobić w najbliższe wakacje praktyki za darmo (tania siła robocza, hell yeah!) a później zazwyczaj jedzie się na wykop na zarobek lub zaczyna uczyć do poprawek

Tak czy siak, jakby ktoś był chętny - piszcie.
PS Najlepiej nie pchać się na paleolit. Przez miesiąc zejdzie się 10 cm. Żmudna i mało spektakularna odkrywka.
http://archaeology.about.com/od/current ... s_2008.htmA moim marzeniem jest Nikaragua:
https://www.openstreetmap.org/relation/287666