Z tymi dialektami arabskiego to ciekawa sprawa jest.
Roznice miedzy dialektami w dwoch sasiadujacych ze soba
krajach moga byc ogromne. A z tego co czytalem dialekty
uzywane w Maroku i krajach osciennych roznia sie od
dialektow Bliskiego Wschodu w najwiekszym stopniu.
Na szczescie jednak wszyscy Arabowie znaja literacki
Arabski. Przynajmniej powinni znac...
Ja osobiscie podrozowalem troche stopem po krajach Arabskich
Bliskiego Wschodu ale moja znajomosc tego jezyka ograniczala
sie do kilku podstawowych slowek...Takze problemy z komunikacja byly
codziennoscia natomiast zyczliwosc i goscinnosc tych ludzi byla
niesamowita. Praktycznie codziennie bylismy czestowani
jedzeniem ,zapraszania na nocleg.
Z mojego doswiadczenia tez powiem ze po angielsku mozna
sie bylo sprawnie dogadac glownie w miejscach typowo
turystycznych. Przesmieszne tez byly obserwacje jak niedbale
Arabowie mowia po angielsku. Mowienie o przeszlosci, terazniejszosci
i przyszlosci uzywajac tylko i wylacznie Present Simple bylo
czyms normalnym.
btw, czy my się może znamy? Bo widzę, że z Gorlic jesteś;>
Tak, jestem ze stolcznego, krolewskiego miasta Gorlice

Chyba sie nie znamy, wogole nie kojarze nikogo z Gorlic kto
by podrozowal stopem

A Ty na czym studiujesz w Krakowie ? Wybierasz sie do Maroka?
