Hej, hej.
Myślę o czymś podobnym. Norwegia, trochę Szwecji, Laponia, renifery (!), uroczy Skandynawowie (!!!), deszcz, komary, namiot pośrodku niczego i CS w drewnianych domkach. Powoli, pooddychać sobie spokojnie, zaprzyjaźnić się z elfami, utknąć gdzieś czasem, bo przecież w Norwegii podobno idzie tak ciężko i złapać na stopa sanie ze Świętym Mikołajem jako kierowcą (dobra, wiem, jest lato, nie jest aż tak zimno, wyobraźnia mnie ponosi xD).
Najpierw chciałam Wielką Brytanię i Irlandię albo Skandynawię, później Bałkany, ostatnio wróciłam do Skandynawii

.
Na razie nie jestem w stanie powiedzieć nic na pewno, tylko tak dzielę się tym, że też bym chciała. Czas mam mniej więcej od połowy lipca, mogłabym poświęcić jakieś 4 tygodnie. Jak będę wiedziała coś więcej, to dam znać. Ty też informuj jak twoje plany, może da się coś wykombinować wspólnie

.