Jak w temacie. Bardziej niż planowany dokładnie wyjazd interesuje mnie pójście na żywioł, czyli jedziemy z namiotem tam gdzie z danego miejsca możemy coś złapać (konkretniej - myślałem np. o Czanogórze, Rumunii, Chorwacji...). W razie czego jestem otwarty na propozycje

. Tu coś o mnie:
post19429.html#p19429muszę się wyrobić z powrotem do Polski do 26-go. W razie czego dysponuję dość przestronnym namiotem.