Jakby jakaś kobieta lub nawet mężczyzna tam chciał ugościć, to proszę się dokładnie zastanowić.
Tam można się spodziewać wszystkiego złego.
https://wyborcza.pl/7,75399,17717914,ka ... ielem.htmlKara dla ofiary gwałtu? Więzienie, potem ślub z gwałcicielem
Nastoletnia Afganka została zgwałcona. Kiedy odsiedziała karę za pozamałżeński seks, wydano ją za gwałciciela. Niedługo urodzi mu trzecie dziecko.
Gulnaz miała 16 lat, kiedy w 2009 r. zgwałcił ją Asadullah, mąż kuzynki. Została oskarżona o seks z żonatym mężczyzną i skazana na więzienie - początkowo na 12 lat, później zmniejszone do trzech. Światowe media okrzyknęły wyrok skandalem, a internauci podpisywali w sieci petycję w sprawie jej uwolnienia. Decyzję sądu potępiła Unia Europejska i Waszyngton. "Żadna kobieta nie powinna znaleźć się w takiej sytuacji. Składamy z serca płynące kondolencje Gulnaz i jej córeczce. Spodziewamy się, że afgańscy prokuratorzy będą odpowiednio stosować przepisy prawa, nie naruszając jednocześnie praw Gulnaz" - brzmiało oświadczenie Departamentu Stanu.
Międzynarodowa presja zadziałała - po dwóch latach odsiadki, w czasie których w więzieniu wychowywała poczętą w wyniku gwałtu córkę, prezydent Hamid Karzaj ułaskawił dziewczynę. Jej historię opisuje CNN.
Gwałciciel: ocaliłem ją przed hańbą
Koszmar Gulmaz nie skończył się w chwili, kiedy wyszła z więzienia. Żeby uniknąć hańby i społecznego ostracyzmu, została wydana za mąż za gwałciciela. Dziś żyje z nim i jego pierwszą żoną, swoją kuzynką. W domu mieszka jeszcze siedmioro dzieci, z czego dwoje to dzieci Gulnaz, pozostałe - pierwszej żony. Gulnaz niedługo urodzi Asadullahowi trzecie dziecko. Ich najstarsza córka, ta która została poczęta w wyniku gwałtu, na imię ma Smile.
Asadullah zgodził się, żeby dziennikarze CNN porozmawiali z nim i Gulnaz, żeby pokazać, że między małżonkami dobrze się układa i że zgodnie z panującymi w Afganistanie normami życia społecznego, żeniąc się ze swoja ofiarą, postąpił honorowo.
Mężczyzna chwali się, że ocalił dziewczynę przed hańbą. - Gdybym się z nią nie ożenił, jak przykazuje tradycja, nie mogłaby normalnie żyć w społeczeństwie. Bracia nie chcieli przyjąć jej z powrotem do domu. Teraz, na szczęście, nie ma już tych kłopotów - wylicza.
Ofiara: lepiej umrzeć, niż żyć z piętnem
Dziennikarze, którzy odwiedzili dom pary, podkreślają, że Gulnaz w czasie całej wizyty była przygnębiona, w ogóle nie patrzyła mężowi w oczy. - Nie chciałam zrujnować mojej córce życia, nie chciałam też pozostać bezbronna, dlatego zgodziłam się za niego wyjść - tłumaczy. - Jesteśmy tradycyjnym społeczeństwem. Kiedy ktoś ma zepsutą reputację, woli umrzeć, niż żyć z piętnem hańby - dodaje.
Aktywiści, którzy próbowali pomóc Gulnaz, kiedy trafiła za kratki, opowiadają, że już po jej zwolnieniu na dziewczynę wywierano ogromną presję. - Wszyscy wmawiali jej, że najlepiej zrobi, jeśli za niego wyjdzie - nawet przedstawiciele rządu, co dla nas było ogromnie rozczarowujące - opowiada jej była prawniczka Kimberley Motley.
- Przekonywali ją, że jeśli tego nie zrobi, to ani ona, ani jej córka, nigdy nie będą bezpieczne. I tak stała się więźniem własnego środowiska - tłumaczy prawniczka. - Jako niewykształcona, młoda, samotna matka, bez wsparcia rodziny, była w bardzo trudnej sytuacji, dlatego zdołali ją przekonać - dodaje.
Dzisiaj wie, że gwałt to nic wielkiego
CNN opisuje, że Gulnaz, która jeszcze cztery lata temu opowiadała dziennikarzom, że została zgwałcona, dzisiaj przyznaje, że krewni przekonali ją, by zmieniła zeznania. - Dzisiaj jest po mojej stronie i wie, że nie stało się nic tak wielkiego, jak to opisywano - tłumaczy Asadullah. Gulnaz przyznaje, że "dziś już o tym nie myśli". - Teraz nie sprawia mi problemu życie z nim, nie chcę wspominać dawnych problemów. Moje życie toczy się dalej i jest OK, jestem szczęśliwa - przekonuje.
Gulnaz twierdzi, że jej rodzina była przeciwna małżeństwu z gwałcicielem i że kiedy zdecydowała się to zrobić, krewni wyrzekli się jej. - Nie, nie udało mi się spełnić moich marzeń. Wyszłam za tego człowieka, zerwałam kontakty z rodziną. Ale zrobiłam to po to, żeby kupić mojej córce normalną przyszłość - przekonuje.
Takie sobie uwzbogacenie muzułmańskie