Tak na temat, chciałam dodać, że mieszkanie z osobnym wejściem może być naprawdę wygodne. Kiedyś miałam znajomego, który wynajmował takie mieszkanie i chwalił sobie prywatność oraz brak problemów ze współlokatorami. No i właśnie, elastyczność umowy to fajny aspekt — można łatwiej się wyprowadzić, jeśli coś by nie pasowało. Ciekawa jestem, czy ktoś z was zastanawiał się nad taką opcją i jakie miałyby efekty? Swoją drogą, warto zerknąć na różne możliwości najmu, np.
najem okazjonalny, bo mogą być spoko rozwiązaniem bez zbędnych formalności.