Email:
Nazwa użytkownika:
Kontakt:
Data przejazdu:
Akceptuję regulamin korzystania z serwisu AUTOSTOPEM.eu
Liczba miejsc:
Samochód:
Z:
Przez:
Do:
Liczba miejsc:
Z:
Do:
Opis:

Autostopik.pl

Forum o tematyce AutoStopowej.

Maroko we wrześniu

Wszelkiego rodzaju podróże po świecie.

Re: Maroko we wrześniu

Post przez CzarekS » 22 sie 2011, o 22:31

Co do Europy zachodniej to zależałoby mi jedynie na Portugalii, reszte z grubsza widziałem :-) Co do samolotu za 25 euro super opcja, więcej czasu byśmy mieli, ale jednak namiot może nam się bardzo przydać, nie ma co :-)
Avatar użytkownika
CzarekS
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 lip 2011, o 18:49
Lokalizacja: Łódź
Nr gadu-gadu: 0

Re: Maroko we wrześniu

Post przez przemo89 » 22 sie 2011, o 22:35

Akurat portugalia jest warta zobaczenia, wiec masz calkowita racje, ale nie warto do niej na jeden dzien jechac :P. Ja tam bylem tydzien i nic nie zobaczylem wiec mysle ze najlepiej jak najszybciej udac sie do maroka i zobaczyc MAROKO, a z mila checia wybiore sie nastepnym razem do Portugalii :P.
„Robiąc byle co, stajesz się byle kim!”
Avatar użytkownika
przemo89
 
Posty: 21
Dołączył(a): 31 lip 2011, o 13:53
Lokalizacja: Elbląg
Nr gadu-gadu: 1613273

Re: Maroko we wrześniu

Post przez Marzena89 » 23 sie 2011, o 00:33

Nie mam za bardzo czasu tego wyszukiwać. 25 euro to najtańsza opcja jaką widziałam w tym momencie, ale sprawdziłam tylko parę tras. Z szukaniem może być trochę zabawy i sama nie mam doświadczenia.
http://www.ryanair.com/pl/
W obie strony elastyczna podróż i trzeba sprawdzać połączenia miast europejskich (jeśli zależy na czasie to tych bliskich) z miastami marokańskimi ;)
Co do namiotu, wiem że ludzie z nimi latają, ale nie biorą śledzi :P Z tego co słyszałam Maroko jest raczej tanie i można poszukać po hostelach. Parę miesięcy temu bodajże Laura (?) zrobiła fajna kosztorys podróży do Maroka. Polecam też relację Simby :P

Paryż Beauvais - Nador 11 i 14 września 15 euro :P a powrotne za ok 30. A więc owocnego szukania ;)

EDIT
kosztorys post7158.html#p7158
relacja simby za-granice/maroko-sahara-zachodnia-mauretania-t682-10.html

aż mam ochotę się zabrać z wami :D na miejscu planujecie stopa i od kiedy do kiedy? Hmm ja jak coś to mam czas po 7 i przed 23... ale pewnie się nie zdecyduje...
proszę zagłosuj na mnie na stronie http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/a ... -tajlandii i pomóż mi wyjechać na wolontariat do Tajlandii :)

http://zapiskizpodrozy.eu/
wolontariat w RPA
autostopowe szlajanie po Europie
Avatar użytkownika
Marzena89
 
Posty: 90
Dołączył(a): 22 paź 2010, o 01:03
Lokalizacja: Ostrowiec Św./Wrocław
Nr gadu-gadu: 2478126

Re: Maroko we wrześniu

Post przez KidKludi » 23 sie 2011, o 11:40

15 wrzesnia jest lot z Paryża do Fez (tez fajnie miasto warte zobaczenia) cena biletu to 15 euro :)
Z Fez mamy dosc tani autobus do Casablanki a mianowicie 50dh +10dh za bagaz wg tego co jest w kosztorysie (podejrzewam ze tanszy bedzie do Rabat, bo ogolnie jest blizej do tego miasta.)
W sumie ja nie musze zwiedzac Hiszpanii i Portugalii(bo nie starczy nam na to czasu). wolalabym sie skupic na Maroko, tym bardziej ze jest tani lot do Fez o czy nie wiedzialam wczesniej.
Jesli nie uda mi sie zdac egzaminu wczesniej, to 14 wrzesnia po egzaminie staram sie złapac stopa do Paryża , a w czwartek rano leciec juz do Fez.w Fez pobyc 2, max 3 dni, nastepnie udac sie do Rabat, nastepnie do Casablanki, jak starczy czasu to Marrakesz. Mysle ze na pierwszy raz na Maroko to i tak duzo, bo jest co zwiedzac zarowno w casa jak i rbt, a nie chce tez pędzic jak szalona zeby tylko zaliczyc jakies miasto bo to nie ma sensu. Lepiej postawic na jakosc niz na ilosc.do Casablanki, jak starczy czasu to Marrakesz. Mysle ze na pierwszy raz na Maroko to i tak duzo, bo jest co zwiedzac zarowno w casa jak i rbt, a nie chce tez pędzic jak szalona zeby tylko zaliczyc jakies miasto bo to nie ma sensu. Lepiej postawic na jakosc niz na ilosc.
KidKludi
 
Posty: 11
Dołączył(a): 19 sie 2011, o 20:24
Lokalizacja: Poznań
Nr gadu-gadu: 0

Re: Maroko we wrześniu

Post przez przemo89 » 29 sie 2011, o 12:15

Jedzie ktos do tego Maroka czy nie ? :D. Ja moge jechac nawet jutro :P.
Pisac do mnie na gg, jak ktos bylby chetny
„Robiąc byle co, stajesz się byle kim!”
Avatar użytkownika
przemo89
 
Posty: 21
Dołączył(a): 31 lip 2011, o 13:53
Lokalizacja: Elbląg
Nr gadu-gadu: 1613273

Re: Maroko we wrześniu

Post przez KidKludi » 30 sie 2011, o 21:56

ja jade
KidKludi
 
Posty: 11
Dołączył(a): 19 sie 2011, o 20:24
Lokalizacja: Poznań
Nr gadu-gadu: 0

Re: Maroko we wrześniu

Post przez przemo89 » 3 wrz 2011, o 22:58

Hahaha, same dziewczyny mi tam pasuje w koncu w Maroku mozna miec kilka zon :D Ja z Kimkudi jade 12wrzesnia do Paryza na stopa a z Paryza lecimy 14 do Maroka. Wiecej info pisac do mnie na gg( bywam glownie wieczorami )
„Robiąc byle co, stajesz się byle kim!”
Avatar użytkownika
przemo89
 
Posty: 21
Dołączył(a): 31 lip 2011, o 13:53
Lokalizacja: Elbląg
Nr gadu-gadu: 1613273

Re: Maroko we wrześniu

Post przez Kapelusznik » 8 wrz 2011, o 18:45

Hej,

ja właśnie wróciłem z maroka, bogatszy o dużo nowych doświadczeń, a mianowicie :

Droga :

- w południowej francji warto zaopatrzyć się w bletki ;]
- warto zahaczyć o teatr Salvadora Dali w Figueres.
- stop przez południe hiszpanii (Valencja - Algeciras) minimum 2-3 dni. Andaluzja do autentycznie autostopowy koszmar.
- niedojrzałe pomarańcza są całkiem smaczne
- prom z Algeciras do Ceuty (open) kosztuje 39 Euro (w obie strony). trzeba pytać w każdym okienku, te bliżej wejścia oczywiście oferują droższe ceny. zniżek studenckich nie udało się nam otrzymać.
- cena ta jest niby na najwolniejszy prom, ale z tymi biletami udało nam się wracać szybszym (droższym).

Maroko:

- ogólnie nie jest aż tak tanie jak się spodziewaliśmy
- autobus Marrakech - Tanger 160 DH + 5 DH bagaż
- do autobusu warto przychodzić znaaacznie wcześniej inaczej albo nie chcą wpuścić, albo się leży na podłodze, bez jakiejkolwiek zniżki rzecz jasna.
- Fez to miasto które ODRADZAM, przede wszystkim dziewczynom planującym zwiedzać je bez męskiego towarzystwa. dosłownie nieopodal miejsca gdzie leżeliśmy nastoletni marokańczyk zranił Belgijkę tulipanem w szyję i ukradł jej aparat. rany na szczęście nie były poważne, opatrzyliśmy ją, a mąż zawiózł ją do szpitala.
ogólnie bez konkretnego noża lepiej się tam nie zapuszczać. a i jakbyście wpadli na pomysł poleżenia pod murami miasta uważajcie na martwe owce ;D
- z innych miast już raczej same pozytywne doświadczenia. zwłaszcza Tetouan! tak cudownej mediny nie znajdziecie nigdzie indziej, Tanger, Marakech wszystko się może schować - tam jest klimat! poza tym tylko ona jest wpisana do Unesco.
- nie daj się ojeb...ć na cenie hashu czy kifu. normalna cena to 5 DH za całkiem sporą działkę. czasami 10DH. Ale to max!!! Ofertę rzędu 50 wyśmiejcie, i idźcie dalej. a zaraz coś znajdziecie ;)
- tak samo z miejscowymi strojami - cena za nową jilabę, naprawdę ale to naprawdę dobrej jakośći to 120 - 200 DH. Badziewie kupi się za 2 Euro (22 DH).
- baaaaardzo ważna uwaga - dawskie jilaby mają koronki dookoła kaptura, i jeszcze w paru miejscach, ogólnie bardziej ozdobne są. i NIE ma jilab unisex! :D
- w Casablance jak zgodnie wszyscy twierdzą nic nie ma.
- w Marrakechu jest przepyszny sok pomarańczowy na głównym placu, kupuja kilka można się targować. podstawowa cena to 4 DH za szklankę. ogólnie to raczej turystyczne miasto, nic specjalnego.
- Grand Taxi do Imlil (w górach Atlas) dla 7 osób to wydatek 300-320 DH. Targujcie tak długo aż dojdziecie. Nam bardziej zjechać się nie udało, może inni mieli więcej szczęścia.
- nie dajcie się prowadzić nikomu do kasy (wszystkie są świetnie opisane), ani autobusu, potem będą smęcić o kasę.
- couchsurfing bardzo często jest nastawiony na zarobek. tzn. za nocleg nic nie policzą, ale : za wspólne jedzenie, załatwienie palenia itd. ogólnie traktują nas jakbyśmy byli chodzącym workiem pieniędzy.
chodź i pozytywne CSy były ;)
- polecam tagin z krewetkami, coś cudownego!
- trzeba uważać przy drogach, baaaardzo częste wypadki, wypadnięcia z drogi itp.
- w dużych miastach typu Casablanca/Rabat lepiej nie iść z prostytutką do hotelu/gościem na hash do niego do domu - bardzo często są w zmowie z policją która wpada po kilku minutach, i bez łapówki się nie obędzie <- takie historie słyszeliśmy parokrotnie, osobiście na szczęście nas ominęły.
- targować się targować i jeszcze raz targować. za towary na targu najlepiej od razu dać wyliczoną kwotę do ręki, ja tak robiłem, i melony miałem za 10 DH.
- byliśmy w czasie ramadanu więc na pewno mamy inny obraz maroka, choćby dlatego, że spało się od 5 do 15, a życie działo się w nocy, teraz jest pewni trochę inaczej, a na ulicę wrócili alkoholicy ;]

Jeśli coś mogę doradzić - to olejcie miasta duże (poza Tetuanem!), zobaczcie góry Atlas/antyatlas/Rif (najlepszy hash na świecie)/ wybrzeże / saharę / zapomniane wioski. Te duże turystyczne ośrodki naprawdę niczym nie różnią się od europejskich i szkoda czasu, aby tam jechać. ale to moje zdanie, każdemu odpowiada co innego ;)
Powodzenia!
Avatar użytkownika
Kapelusznik
 
Posty: 8
Dołączył(a): 27 cze 2011, o 17:24
Nr gadu-gadu: 7649452

Poprzednia strona Następna strona

Powrót do Za granicę

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Pokaż mapę Rozpocznij podróż

Nasze podróże

Szukaj autostopowicza
Zobacz opis mapy

Lista autostopowiczów