Wiem że zawsze należy wypróbować kolejne opcje ale widocznie byłem już trochę zmęczony tą tułaczką i postawiłem sobie ultimatum jeśli w ciągu całego dnia złapię kogoś kto jedzie za Trondhaim na Bodo to jadę jak nie to wracam a już miałem załatwiony transport do bazy DHL w Oslo więc skorzystałem .
Sposoby ? pewnie już nie jeden słyszał że bogate kraje wyrzucają najwięcej jedzenie (KIWI albo REMA pozbywa się produktów które są jeszcze dzień albo 2 ważne no to czekaliśmy aż sklep zamkną potem na zaplecze i szło dużo bezpiecznie zapakowanych nie otwartych rzeczy dorwać ) albo czasem wprost gościa co zamyka się pytaliśmy czy można mówił że OK .Niektórzy w wielu krajach tak robią ale ja np nie widzę sensu w Niemczech ,Hiszpanii Francji itd tam wcale nie ma tak drogo ale co innego Norwegia
Nie ma problemu idzie się najeść najlepiej do REMY jakieś tańsze produkty całkiem dobre no ale np jak chcesz zrobić sobie smacznego sandwicha z szynką serem i innymi smakołykami to tuż budżet się odzywa .
Teraz uderzam na Holandię ale kto wie może wrócę do Norwegii i tym razem motywacja i Nord Cap sprzęt turystyczny już lepszy kupiłem więc i spanie na łonie natury będzie dużo wygodniejsze .
Norwegia ma pełno campingów ale noclegi drogie nie lepiej rozbić się na łonie natury woda tak krystalicznie czyta że można ją pić .Zasada Nr 1 dobre maniery a więc porządki po sobie i po problemie
Czy za Trodhaim są jakieś większe parkingi na tiry ? bo osobówkami to od miasteczka do miasteczka a ja bym się cieszył jakby ktoś od razu na Bodo uderzył