Ależ się ten wątek zaskakująco rozwinął! Przed wakacjami znajoma opowiadała o kumpeli, która
wraz z ojcem prowadzi w Berlinie teatr stworzony właśnie na bazie baniek i ponoć nieźle im to idzie,
mimo że praca jest typowo sezonowa.
To taka inspirująca opowieść, ale czas na działanie

Czy może znajdzie się ktoś z Trójmiasta/okolic, kto chciałby mnie wtajemniczyć trochę w tę sztukę
bańkową? Albo wspólnie ją poznawać?

Jutro powinnam mieć sprzęt i lada dzień trza ruszyć z miksturją.
Chciałabym się tego nauczyć, tak żeby w lipcu uderzyć z kapeluszem w zachodnią stronę.
Także szukam również kompana na taki wyjazd.
Docelowo bańki chciałabym jakoś połączyć z tańcem, a raczej ruchem. Ale może lepiej nie wybiegać
za daleko w przyszłość

Czekam na odpowiedź szczególnie na priv