dawno temu miałem ten sam problem i postanowiłem zawierzyć pogłosce, jakoby w pociągach dalekobieżnych we Francji konduktorzy nie mieli prawa budzić śpiących podróżnych po godzinie 22. wyczaiłem ze współtowarzyszką taki pociąg, wsiedliśmy i pojechalismy na gapę. było małe zamieszanie z turystami, na których miejscach usiedliśmy, bo były numerowane, ale spokojnie przesiedliśmy się na wolne. i faktycznie - kanary ze dwa razy przechodziły, ale nas nie budziły z udawnej drzemki.. wysiedliśmy na pierwszej stacji na której zatrzymał się pociąg. i nie wiem do dziś, czy po prostu mieliśmy szczęście, czy rzeczywiście plotka zawiera w sobie ziarno prawdy.
druga opcja to parking z autokarami turystycznymi - czasem kierowcy zgadzają się wywieźć z Paryża.
a trzecia? na ostatnią stację metra w odpowiednim kierunku i spacer w poszukiwaniu miejsca do łapania... hehhehe.... chodzenie jest bardzo zdrowe
