Email:
Nazwa użytkownika:
Kontakt:
Data przejazdu:
Akceptuję regulamin korzystania z serwisu AUTOSTOPEM.eu
Liczba miejsc:
Samochód:
Z:
Przez:
Do:
Liczba miejsc:
Z:
Do:
Opis:

Autostopik.pl

Forum o tematyce AutoStopowej.

problem rodzinny:)

Rodzina (mąż, żona i dzieci) to jeden z głównych filarów istnienia narodu.

Re: problem rodzinny:)

Post przez jedras9999 » 16 sty 2011, o 23:53

Ja jak nie chcę martwić rodziców kolejnym wyjazdem to mówię im, gdzie jadę i że potrzebuje kasę na bilet mówię kiedy wrócę gdzie śpię więc nie marudzą. Jak wracam oddaje kasiorkę i mówię, że jakoś tak wyszło, że autobus nie jechał i stopem pojechałem. Kilka wyjazdów i się przyzwyczają. Jak pokażesz im zdjęcia i zaczniesz opowiadać to jeszcze będą ci zazdrościć. Jak nie masz z kim jechać to zagadaj do ludźmi z forum może jest ktoś z twojej okolicy spotkajcie się gdzieś, zapoznajcie i ruszajcie w trasę. Powodzenia.
Avatar użytkownika
jedras9999
 
Posty: 38
Dołączył(a): 12 gru 2010, o 19:22
Lokalizacja: Bydgoszcz
Nr gadu-gadu: 1915499

Re: problem rodzinny:)

Post przez Cabelo » 29 sty 2011, o 03:14

maniek napisał(a):może zdobądź książkę "Prowadził nas los" Kingi i Chopina :]
wywiezienie do lasu to nikły przypadek, myślę że jest mniej niż 1% szans na to.


Jakby było to nawet 0,5 przypadka na 100, to statystycznie już z parę razy mnie powinni wywieźć. Chociaż nie wiem, kurde, może ja jakiś mało sexi jestem.
Avatar użytkownika
Cabelo
 
Posty: 41
Dołączył(a): 13 paź 2010, o 21:09
Nr gadu-gadu: 4335461

Re: problem rodzinny:)

Post przez hemi112 » 5 lut 2011, o 22:32

jak z kims gadam i mówie ze smigam to tu to tam stopem to robią oczy bo :"przeciez teraz już nie biorą",i to jest to o co to wszystko sie rozbija,BRAK JAKIEJKOLWIEK WIEDZY na dany temat i na koniec stwierdzenie "nie bo nie",tak jak napisali powyżej samam możesz niewiele wskórać,bo skąd masz niby wiedzieć jak to wyglada? Na początek możesz ich zapoznać z ta stronką,wybrac pare ciekawych wojaży osób z forum (szczególnie koleżanek,zeby było wiadomo ze kobiety tez dają rade) i pokazac opisy jaka to fantastyczna przygoda z tym autostopem.
Druga kwestia to przydałby się ktoś kto pagada z rodzicami,otworzy oczy na pozytywy i powalczy z mitami ,ze 3/4 kierowców to gwałciciele,i handlarze narządami i ich córcia na bank trafi na takiego bo to same zbiry i bandziory jeżdżą:D

Ja sam zacząłem jeżdzić jak już miałem te 18 latek,inna kwestia luz w domku,i ne spotkałem się z żadnym negatywnym podejściem,tylko na droge buziak od mamy,zyczenia szerokości,uważaj tam na siebie i daj znac jak bedziesz na miejscu:)
I taka mała rada,zacznij od mniejszych wojażdy bo jak ich córcia stwierdzi ze chce jezdzic na stopa i pierwszy strzał to np Włochy to troche zbaranieją:)
Avatar użytkownika
hemi112
 
Posty: 29
Dołączył(a): 21 sty 2011, o 22:36
Lokalizacja: Bolesławiec-Kraina Glinoludów;)
Nr gadu-gadu: 0

Re: problem rodzinny:)

Post przez miss_frisky » 5 lut 2011, o 23:30

Raziel89 napisał(a): jesli tyle tych niby zabójców krąży wszędzie, to ja wolałbym zginąć podczas podróży, podczas realizowania marzeń, będąc spełnionym, a nie na ulicy koło domu, na mieście potrącony przez samochód, gdzie ostatnią myślą byłoby coś w stylu "Już koniec? A ja nigdzie nie byłem , nic nie poznałem..." :D


dobreee! ;)
"Love the life you live, live the life you love" - Bob Marley
Avatar użytkownika
miss_frisky
 
Posty: 86
Dołączył(a): 27 cze 2010, o 12:26
Lokalizacja: Wrocław/Poznań
Nr gadu-gadu: 0

Re: problem rodzinny:)

Post przez thompson* » 22 lut 2011, o 19:25

Moje otoczenie chciało mnie "zabić" tj, mama kiedy dowiedziała się gdzie jestem i jak tam się dostałem :D
a dokładnie powiedziałem, że wrócę wieczorem a pojechałem 300km stopem do dziewczyny na walentynki 8-)
zadzwoniłem wieczorem i powiedziałem co i jak, myślalem, że kiedy wrócę to nie usiedzę na tyłku do wakacji, mam przecież 17 lat ;) a do rzeczy to jak u większości domyślam się tu autostopowiczów ich "otoczenie" tak sceptycznie do tego podchodzi, moi znajomi nie chcieli mi uwierzyć i mówili, że jestem szalony... hah no ale miłość zwycięży 8-)
Avatar użytkownika
thompson*
 
Posty: 2
Dołączył(a): 21 lut 2011, o 22:04
Lokalizacja: Bliżyce woj. śląskie
Nr gadu-gadu: 4740205

Re: problem rodzinny:)

Post przez An. » 27 lut 2011, o 15:05

No to ja też może coś opowiem :-)

Zdażyło mi się jechać stopem, i z tego co pamiętam opowiedziałam to mamie i nie miała pretensji, bo akurat przypadki gdzie po prostu "tak wyszło" bo innego wyjścia nie miałam. Chociaż bardzo dobrze wiem, że ogólnie rzecz biorąc ma duży sprzeciw do tego.

Generalnie do wyjazdów jest przywyczajona. Jestem geografem, więc przywykła do tego że często coś sobie ubzduram i jadę. Pamiętam sylwestra 2009/2010. Dzień przed poszłam do niej i mówię "mamo, jadę z Krzysiem do Lwowa". Bałam sie reakcji jak nie wiem co ... powiedziała "dobrze, jak to organizujesz?" szczenka opadła mi w dół.

Oczywiście czy w PL czy zagranicą wszędzie miałam loty, busy, pociągi i co tam jeszcze zorganizowane.

Teraz jadę do Włoch z kolegą. Postanowiłam jechać stopem. Mama jeszcze o tym nie wie ... więc bardzo dobrze rozumiem Twój problem, oprócz słów często argumentem jest postawa i ... pieniądze. Co prawda mam te swoje 21 lat, pełnoletnosć jest i takie tam ... ale to zaden argument dla rodziców. Martwić sie będą zawsze o swoje pociechy. Problem w tym jak pogodzić tę miłość z chęcią poznawania świata? Ja generalnie przychodzę mówię jadę tu i tu, z tą i tą osobą, tu jest telefon tego i tego. Wrócę wtedy i wtedy, pieniądze mam, nie martwcie się. Ewentualnie adres postoju. Wtedy widzą że jestem przygotowana i że i tak mnie nie zatrzymają ... błogosławią na drogę ... a ja w zamian wysyłam smsy treści "żyję, nie martwcie się, jest super :-) " :D
'Idź własną drogą, a ludzie niech mówią co chcą' /Dante Alighieri/
Avatar użytkownika
An.
 
Posty: 24
Dołączył(a): 14 lut 2011, o 20:21
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Nr gadu-gadu: 0

Młody autostopowicz a rodzice

Post przez Sensimiller » 14 sie 2011, o 14:46

Jak podchodzą do waszych podróży na stopa wasi rodzice teraz lub gdy jeszcze mieli coś do powiedzenia?

Ja osobiście mam 17 lat i zamierzam niedługo w wybrać się w pierwszą niedługą podróż. O tej pierwszej nie chce rodzicom mówić że jadę na stopa tylko że niby zwyczajnie pod namioty ze znajomymi. Przed chwila chciałem jednak mamie uświadomić że moim marzeniem jest podróżowanie autostopem po całej europie i świecie i w przyszłości na pewno to zrobię a zacznę już w przyszłe wakacje od podróży po Polsce. W tym momencie moja mama powiedziała coś w stylu "Oooh! To jest niebezpieczne, nie zgodzę się." Spytałem się niby czemu niebezpieczne a Ona "Wiesz ile ludzi się porywa i wywozi? Wyszukaj wiadomości na internecie. Jest dziesiątki tysięcy porwań rocznie" W tym momencie niesamowicie się uśmiałem XD Ale też trochę zasmuciłem bo uświadomiłem sobie że chyba do momentu do którego będę mieszkał pod jej dachem będę musiał utrzymać stopowanie w tajemnicy. Moja mama jest osobą która gdy ma sprzeczne zdanie z kimś innym to jest niesamowicie uparta, nie da sobie uświadomić tego że się myli i nie przyjmuje do siebie żadnych argumentów przeciw temu co Ona myśli. Może o rodzicach nie powinno się tak mówić ale jest wręcz głupia, bo nawet gdy przedstawisz jej setkę nie zbitych dowodów na to że się myli i choćby w ankiecie przeprowadzonej wśród wszystkich ludzi na świecie 100% z nich stwierdziło że się myli to ona i tak nie zmieniła by swego zdania. Dlatego nawet nie będę próbował jej uświadomić że autostop nie jest taki straszny jak jej się wydaje. Gdy będę ją utrzymywał w niewiedzy oszczędzi to masy kłopotów i nerwów i dla niej i dla mnie :P

A u Was jak wygląda podejście rodziców do podróży stopem gdy byliście jeszcze lub nadal jesteście pod ich dachem?
"Żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna"
Sensimiller
 
Posty: 2
Dołączył(a): 13 sie 2011, o 16:48

Re: Młody autostopowicz a rodzice

Post przez pauli » 14 sie 2011, o 21:38

Orany, w takim razie piąteczka :)
Też mam 17 lat, ale na moje nieszczęście jestem dziewczyną, a moja mama uważa, że co jak co, ale dziewczyny to porywa się częściej niż mężczyzn (od zwykłych porwań poprzez porwania dla okupu po przemytników bułgarskich, którzy szukają dziewczyn do prostytucji).

Jednakże w te wakacje moja mama stwierdziła, że mogę podróżować stopem, bo nie ma znaczenia czy mam 17, 18, czy 26 lat, zawsze będzie się martwiła tak samo. Moja pierwsza większa podróż autostopowa miała odbyć się na Woodstock, jednak nieszczęśliwym trafem znajomy mnie zabrał:D

Dlatego jak na razie nie mam wielkiego doświadczenia w tym temacie, chciałabym to zmienić, ale dopóki nie będę pełnoletnia, nie mam nawet co myśleć o podróżach za granicę (wiadomo - mogą mnie zgarnąć).
Na swoim koncie mam tylko kilka krótkich podróży "za jednym razem". Kilka razy jednak było tak, że trasa się nie pokrywała, a miły pan podwoził mnie pod sam cel.:D

Maaaaaaarzy mi się podróżowanie, ale niestety rodzice moich znajomych, którzy mają podobne marzenia, nie podchodzą do tematu tak jak moja mama. Dlatego - nie mam z kim, a sama wiadomo.. boję się :)
flawless as always

zadaj sobie pytanie, czy to co robisz dziś, przybliża Cię do tego, co chcesz robić jutro.
Avatar użytkownika
pauli
 
Posty: 6
Dołączył(a): 12 sie 2011, o 22:36
Lokalizacja: Wrocław
Nr gadu-gadu: 309404

Poprzednia strona Następna strona

Powrót do Rodzina (family)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Pokaż mapę Rozpocznij podróż

Nasze podróże

Szukaj autostopowicza
Zobacz opis mapy

Lista autostopowiczów