Email:
Nazwa użytkownika:
Kontakt:
Data przejazdu:
Akceptuję regulamin korzystania z serwisu AUTOSTOPEM.eu
Liczba miejsc:
Samochód:
Z:
Przez:
Do:
Liczba miejsc:
Z:
Do:
Opis:

Autostopik.pl

Forum o tematyce AutoStopowej.

problem rodzinny:)

Rodzina (mąż, żona i dzieci) to jeden z głównych filarów istnienia narodu.

Re: problem rodzinny:)

Post przez Szarooka » 14 sty 2011, o 20:11

Hehe to w takim razie pozostaje nastawić się optymistycznie i czekać z utęsknieniem na koniec nauki:)
Podziwiam ludzi którzy potrafią się elegancko wymigiwać od odpowiedzi czemu ich nie ma, mnie by to psychicznie męczyło cały wyjazd:) Chyba jednak wolałabym z awanturą ale szczerze:) A w ogóle to zmieniam nastawienie i liczę na całkowite zrozumienie moich działań:D Na szczęście jest jeszcze dużo czasu.
Szarooka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 14 sty 2011, o 06:59
Lokalizacja: Tarnów
Nr gadu-gadu: 0

Re: problem rodzinny:)

Post przez Caeli » 14 sty 2011, o 20:50

Mnie rodzice zabraniali kiedyś jeździc stopem. Jak mówiłem że chce gdzieś na stopa jechac, to mi bilet fundowali i brakowało mi argumentów :D Rada taka: nie wchodź w konflikty z rodzicami. Jak ci nie pozwolą zaakceptuj to. Nie buntuj się, bo rodzice sie tylko będą nakręcac. Nie rzucaj sie od razu na kilku miesięczną wyprawę na inny kontynent, ale stopniowo. Zacznij od miasta w sąsiednim województwie, potem na weekend za granicę. Opowiadaj im, jakie niesmowite rzeczy cie spotkały (oczywiście mów o tych pozytywnych). Przedewszystkim z nimi gadaj o tym i starajcie sie osiągnąc kompromis. Martwic się będą zawsze, może sie umówic ze będziesz pisac codziennie/co 3 dni. Ja bym najchętniej pozbył się telefonu jak gdzieś wyjeżdzam, ale rodzice mi na to nie pozwolą :D.
Avatar użytkownika
Caeli
 
Posty: 11
Dołączył(a): 15 cze 2010, o 18:36
Lokalizacja: Mikołów - Śląsk
Nr gadu-gadu: 8653656

Re: problem rodzinny:)

Post przez Szarooka » 14 sty 2011, o 22:26

Caeli napisał(a):Jak mówiłem że chce gdzieś na stopa jechac, to mi bilet fundowali i brakowało mi argumentów

Moi nie mogą pojąć właśnie jaki jest sens narażania się na niebezpieczeństwo jeśli można pojechać w normalny sposób. To jest ich największy problem, narażanie się w imię 'żadnych wartości':/ I jest to dla mnie frustrujące.
Ale dam sobie radę:)
Szarooka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 14 sty 2011, o 06:59
Lokalizacja: Tarnów
Nr gadu-gadu: 0

Re: problem rodzinny:)

Post przez Sagitta » 14 sty 2011, o 22:49

Ja też jeszcze stopem nie jeździłam, więc jak dotąd nie musiałam się mierzyć z tym problemem, ale niewątpliwie mnie to czeka w niedługim czasie ;) Już zaczęłam czasem "mimochodem" wspominać mamie o tym że wielu ludzi podróżuje w ten sposób, że zwiedzają ciekawe miejsca, poznają nowych ludzi itd... Więc nie będzie dla niej szokiem jak za parę miesięcy powiem, że jadę gdzieś stopem. Zresztą, jeśli akurat o moją mamę chodzi to raczej nie będzie problemów z tym żeby się na to zgodziła - po 6 latach mojego bycia w harcerstwie jest przyzwyczajona że biorę plecak i znikam na dni albo tygodnie ;)
"Vivre ma vie comme un gitan..."
Sagitta
 
Posty: 21
Dołączył(a): 17 gru 2010, o 22:39

Re: problem rodzinny:)

Post przez Marzena89 » 15 sty 2011, o 01:48

Co do wywożenia do lasu.
Moja mama miała taką "przygodę" gdy chodziła do technikum. Miała ok 70km więc zdarzało się jeździć stopem. Na kolesia podziałała ściema, że ma 14lat i dał sobie spokój.
proszę zagłosuj na mnie na stronie http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/a ... -tajlandii i pomóż mi wyjechać na wolontariat do Tajlandii :)

http://zapiskizpodrozy.eu/
wolontariat w RPA
autostopowe szlajanie po Europie
Avatar użytkownika
Marzena89
 
Posty: 90
Dołączył(a): 22 paź 2010, o 01:03
Lokalizacja: Ostrowiec Św./Wrocław
Nr gadu-gadu: 2478126

Re: problem rodzinny:)

Post przez suchy » 15 sty 2011, o 01:52

odnośnie tego lasu , to przykład autentyczny to matka mojej byłej dziewczyny została zamordowana jak wracała z Opola do Nysy na stopa. To było jakies 17-18 lat temu. Więc zdarza się...
" coco jumbo i do przodu "
Avatar użytkownika
suchy
 
Posty: 32
Dołączył(a): 5 gru 2010, o 15:51
Lokalizacja: Legnica
Nr gadu-gadu: 6884308

Re: problem rodzinny:)

Post przez kamil20bia » 15 sty 2011, o 15:29

:shock: dlatego zawsze lepiej jezdzic w parach,razniej i bezpieczniej:)
kamil20bia
 
Posty: 12
Dołączył(a): 26 gru 2010, o 18:42
Lokalizacja: Białystok/Anglia
Nr gadu-gadu: 22084319

Re: problem rodzinny:)

Post przez .Bu » 15 sty 2011, o 16:27

Ja wciąż wolę podróżowanie samotnie. Ale to wiadomo, kwestia charakteru i preferencji.
Co do tych historii, z jednej strony mówi się że teraz jest mniej bezpiecznie, z drugiej strony obydwie przytoczone przez was historie pochodzą z poprzedniego pokolenia. To tylko udowadnia że strach bierze się z większej wiedzy a nie ze stanu faktycznego.
Avatar użytkownika
.Bu
 
Posty: 13
Dołączył(a): 10 gru 2010, o 21:20
Nr gadu-gadu: 3179279

Poprzednia strona Następna strona

Powrót do Rodzina (family)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Pokaż mapę Rozpocznij podróż

Nasze podróże

Szukaj autostopowicza
Zobacz opis mapy

Lista autostopowiczów