To przepraszam że niepotrzebnie założyłem nowy, jakoś tak musiałem przeoczyć jak szukałem. Ten temat niech moderator usunie, przeniesie do archiwum czy cokolwiek.
Tylko jeszcze słowo do Pauli. Ja już jutro jadę z Białego stoku w Bieszczady. Oficjalna wersja dla rodziców jest taka że jadę zwyczajnie pod namioty ze znajomymi. A jak wrócę to powiem jaka była prawda i po fali zdziwienia i oburzenia powiem im ja było fajnie i jak miło minęła podróż, pokaże zdjęcia z trasy i dodam że nie powiedziałem im przed wyjazdem bo wiedziałem że by mnie nie puścili bez żadnego uzasadnienia, a wtedy nie miał bym takiej fajnej przygody i mam nadzieję że się przekonają i więcej nie będę musiał kłamać

Ja też nie mam z kim stopować więc tym razem sam pojadę. Ale myślę żeby za rok lub na majówkę jechać tym razem nad morze, więc mogli byśmy razem się wybrać

"Żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna"