Poszukuje kogoś, kto chciałby wyruszyć w tym roku na fiordy w Norwegii. Podróż jest jeszcze nie ustalona kiedy ale na pewno po połowie czerwca.
Nie mam jeszcze biletu na samolot, ale są już mniej więcej terminy tak, żeby w 50-100 zł w dwie strony przelot się zamknąć. Wszyscy chyba wiedzą, że Norwegia jest bardzo drogim krajem, dlatego będzie trzeba jak najbardziej zmniejszyć te koszty - spanie w namiocie, autostop gdzie się da, jedzenie z polski.
Wszystkie punkty (nie jest to ostateczne są w miarę blisko od siebie, powinniśmy w 2-3 dni zrobić.) Jeżeli będzie coś godnego to można dodać.
w planie jest odwiedzenie tych miejsc i ogólnie fiordów/wodospadów:


I najlepsze:

Poszukuje głównie wesołej towarzyszki, może być osoba początkująca jak i bardziej zaawansowana w autostopowaniu.