Nam z Łukaszem (Łukaszenko) udało się zajechać do wyspy Krk, na której to spędziliśmy 2,5 dnia (z miejsca pozdrawiam Patrycję, Jagoodę, Kamila, Kazika, Jacka (naszego kierowcę na Krk) i Paulinę za te dni

). Wydostawanie się z Rijeki przejdzie do historii chyba

Potem dojechaliśmy do Selva di Val Gardena - uroczego kurortu we włoskich Dolomitach, gdzie przez przypadek właściwie spotkaliśmy nasze dwie koleżanki, także autostopowiczki

Stamtąd udaliśmy się z przygodami do Garmisch-Partenkirchen, gdzie wypiliśmy bro na skoczni i zwiedziliśmy cudowny wąwóz Partnachklamm (pozdrowienia dla dwóch Polek, które nam o nim powiedziały!). Potem z wieloma przygodami (typu łapanie stopa w nocy śpiąc na chodniku) dostaliśmy się pod zamek Neuschwanstein w Bawarii, a potem przez Norymbergę i Drezno jednym autem do domu. Było świetnie i jeszcze raz wszystkim dziękuję, mimo, że praktycznie z nikim z krakowskiej integracji nie udało się nam spotkać na trasie

''Music is a moral law. It gives soul to the universe, wings to the mind, flight to the imagination, and charm and gaiety to life and to everything."
Platon