Po wielu dysputach i obmyślaniach miejsc gdzie to by pojechać padło na sam Kraj Hrabiego Draculi - Rumunię.
Pomysł narodził się że tak powiem bardzo, ale to bardzo niespodziewanie po planowana była Bułgaria. A że moja współtowarzyszka podróży ma hydrofobie i jednak oboje przepadamy za wędrówkami górskimi to padlo właśnie na ten kraj.
Planowany termin. Był ruchomy. Najpierw mieliśmy wyruszyć coś koło 8 sierpnia. Wyszło jednak że jedziemy 4. Pojutrze wyjazd

. Termin powrotu okolice 21 sierpnia. Czyli dobre 2 tygodnie włóczęgi.
Plany co do zwiedzania. Do końca jeszcże niesprecyzowane . Pewnie jutro będą do końca doprecyzowane.
Drogie koleżanki i koledzy autostopowicze jeżeli ktoś z was będzie w tym czasie gdzieś w tamtych okolicach to zawsze można się spotkać
I jeżeli macie dla Nas jakieś wskazówki, polecacie jakieś miejsca to z chęcią o nich przeczytam

jeszcze dostęp do internetu będę miał. Później postaram się jakoś jakieś relacje z podróży zamieszczać.