przez Venezia » 15 kwi 2012, o 11:17
Taka mała podpowiedź- trasą Transfogar(a)ską raczej nie przejedziecie, bo ona jest zamknięta w "zimie". Jak byłam w zeszłym roku na majówkę właśnie w Rumunii, to w wyższych partiach było jeszcze 3m śniegu a ta słynna trasa od pewnego miejsca nie istniała. Tzn. leżała pod śniegiem i nawet trudno się było domyślić którędy biegnie. Jadąc od północy można dojechać samochodem do stacji kolejki linowej (50 lejów), a od południa to nawet nie wiem. Na pewno ten najciekawszy odcinek, co często jest pokazywany na różnych zdjęciach w necie jest zamknięty.
Podejrzewam oczywiście, że wszystko zależy od warunków, ale z tego co mi mówiono, trasa transfogar(a)ska jest otwierana na 3 msc w roku, zwykle gdzieś w czerwcu.
Sama dowiedziałam się o tym już na miejscu i byłam niemile zaskoczona, bo chcieliśmy sobie zrobić 2dniową wycieczkę w góry. No, ale się nie dało. Zadowoliliśmy się tą kolejką.
Kolejna ważna rzecz. W Rumunii zdarza się, że chcą kasę za stopa. Od obcokrajowców ponoć rzadko biorą, ale nam się 3x zdarzyło. Raz babka powiedziała na wstępie, że będzie chciała kasę, no to spoko. Ale dwa razy zostaliśmy o tym poinformowani na koniec wycieczki, z czego raz koleś chciał 50Euro!!!!(cały dzień z nim jechaliśmy-jak już wracaliśmy do Polski) Młodzi raczej nie będą chcieli kasy, ale starszych trzeba wyczuć...
Ogólnie w Rumunii łapie się super! Raczej nie zdarza się czekać dłużej, niż 5 min, chyba że na wylocie jest "kolejka". Nam się kilka razy zdarzyło, że razem z nami łapało jeszcze jakieś 15 osób;)
Ale po zmroku szanse spadają praktycznie do 0. Nie wiem, może my mieliśmy pecha, ale raz jak łapaliśmy po ciemku to skończyło się na tym, że po godzinie, czy dwóch (nie pamiętam) przyjechali po nas nasi gospodarze, a za drugim razem ugadaliśmy się z jakimś miejscowym, że nas podwiezie za 40 lejów.
To jak już się tak rozpisałam, to jeszcze powiem gdzie warto zawitać w Rumunii (z tego, co będziecie mieli w miarę po drodze). Sibiu to jest konieczność! Mi się tak podoba to miasto, że masakra! Klimat niesamowity! Brasov już mniej, ale może dlatego, że byłam tam prawie od razu po Sibiu. Ale! Niedaleko Brasova jest miejscowość Sinaia z cudownym, ślicznym, zapierającym dech w piersiach zameczkiem/pałacem. Niestety majówka, to jeszcze nie sezon tur. więc nie można wejść do środka. Polecam też Curta de Arges - monastyr i na samej północy Sapanta (Sapunta się czyta) - wesoły cmentarz. Fajny na spacerek jest wąwóz Turda. Aha, no i Sighisoara! Też jest miła, trochę podobny klimat, co Sibiu, tyle że mniejsza.
Ja byłam w Rumunii 2tygodnie i przynajmniej jeszcze dwóch mi zabrakło, żeby pojechać wszędzie, gdzie chciałam. Dla mnie ten kraj jest mega!