Hehe, tutaj każdy ma inny plan i każdy ma inne terminy xD. Z tego co widzę. Może uda nam się wypracować jakiś "złoty środek", ale póki co - czuję chaos

.
Ja mam czas raczej nieograniczony - tzn. chciałabym wrócić jakoś na początku sierpnia, ale nie spieszę się nigdzie szczególnie. I myślałam o tym, żeby uderzać jak najdalej na północ. Po drodze jakieś miasteczka, wioski, ale nie duże miasta, zresztą tam tych dużych miast nie ma zbyt wiele. Góry też mogą być

.